RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKIRZUT-NA-ZWYCIESTWO-BRYANTA-DUNSTONA-DAJE-ZALGIRISOWI-ZWYCIESTWO-EMOCJE-DO-OSTATNIEJ-SEKUNDY

Rzut na zwycięstwo Bryanta Dunstona daje Żalgirisowi zwycięstwo – emocje do ostatniej sekundy

30/10/2024 21:26
fot. BC Zalgiris Kowno/facebook

Mecz pomiędzy Żalgirisem Kowno a Crveną Zvezdą Belgrad dostarczył kibicom niezapomnianych emocji. Żalgiris początkowo zbudował przewagę dzięki solidnej grze w obronie i skutecznym rzutom, jednak Crvena Zvezda zdołała odrobić straty, doprowadzając do remisu w ostatnich sekundach. W końcowej chwili Bryant Dunston zdobył decydujące punkty, pieczętując zwycięstwo gospodarzy 86-84 spektakularnym buzzer-beaterem.

Pierwsza kwarta meczu pomiędzy Żalgirisem Kowno a Crvena Zvezda Meridianbet Belgrade na wypełnionej po brzegi Žalgiris Arenie rozpoczęła się od intensywnej wymiany ciosów z obu stron. Oba zespoły dostarczyły kibicom mnóstwo emocji dzięki efektownym, przemyślanym akcjom. Żalgiris zasługuje na uznanie za mądre dzielenie się piłką na obwodzie, co pozwalało im budować płynne, widowiskowe akcje. Crvena dobrze weszła w mecz, zaskakując gospodarzy – Żalgiris miał pewne problemy w obronie, co nie jest codziennym widokiem, jako że zespół Andrea Trinchieriego uchodzi za defensywny. Goście prowadzili 12-11 do połowy pierwszej kwarty. Po przerwie w połowie kwarty drużyna z Kowna zaczęła jednak bardziej naciskać rywali w obronie, co pozwoliło im objąć prowadzenie. Ostatecznie po pierwszej kwarcie Żalgiris wygrywał 24-18. Warto wyróżnić duet Brady Manek i Deividas Sirvydis – obaj dwukrotnie trafili zza łuku, dostarczając zespołowi łącznie 12 punktów w rzutach z dystansu.

W drugiej kwarcie Żalgiris Kowno świetnie wykorzystywał zmiany krycia w defensywie rywali, co pozwalało gospodarzom sukcesywnie podwyższać wynik. Drużyna Crveny Zvezdy grała wolno i ociężale w ataku, mając trudności z odpowiedzią na dobrą obronę Żalgirisu. Potwierdza to statystyka – goście zanotowali aż 8 strat w pierwszej połowie, a ich rzuty często oddawane były z nieprzygotowanych pozycji. Rozgrywający Crveny, Nemanja Nedović i Isaiah Canaan, nie potrafili pobudzić zespołu do gry, kończąc pierwszą połowę z zerowym dorobkiem asyst. W drużynie z Kowna wyróżniał się reprezentant Litwy Deividas Sirvydis, który zdobył 14 punktów. Po pierwszej połowie wynik wskazywał na wyraźne prowadzenie gospodarzy 47-33. Drużyna z Kowna osiągnęła to dzięki rewelacyjnej defensywie w pierwszej połowie.

W kolejnej części meczu drużyna Crveny Zvezdy znacząco poprawiła swoją defensywę, co wymuszało na zawodnikach Żalgirisu popełnianie niepotrzebnych strat. Goście zaczęli również lepiej prezentować się w ataku, rozgrywając efektowne akcje, które sprawiały gospodarzom trudności w obronie. Chociaż Żalgiris utrzymał prowadzenie, to jednak przegrał tę kwartę 19-24. Do pogoni za wynikiem przyczynił się Nemanja Nedović, który po słabszej pierwszej połowie wyraźnie się obudził – po trzech kwartach miał na koncie 12 punktów i 4 asysty. Wynik po trzeciej kwarcie wynosił 66-57 na korzyść Żalgirisu.

W ostatniej kwarcie drużyna z Belgradu od razu rzuciła się do odrabiania strat, prezentując szybki i pewny atak. Po celnej trójce Nikoli Kalinicia na sześć minut przed końcem spotkania wynik wynosił już tylko 68-66. Przy stanie 70-66 mecz został na chwilę przerwany z powodu frustracji trenera Ioannisa Sfairopoulosa, który żywiołowo wykłócał się przy stoliku sędziowskim po jednej z decyzji arbitrów. Była to nietypowa sytuacja – trenerowi udało się uniknąć przewinienia technicznego, a sędziowie pozwolili mu nawet złożyć skargę podczas przerwy w grze. Dla polskiego sędziego Tomasza Trawickiego, który brał udział w tym meczu, była to zapewne nowa lekcja doświadczenia.

Kłótnia Sfairopoulosa całkowicie wybiła jego zawodników z rytmu, co pozwoliło gospodarzom na wywarcie presji i ponowne odskoczenie na siedem punktów. Po wznowieniu gry zespół z Belgradu zmobilizował się, a Uroš Plavšić zdobył sześć kluczowych punktów, co doprowadziło do wyniku 78-77 dla Żalgirisu na trzy minuty przed końcem. Przy remisie 79-79 Nikola Kalinić popełnił kosztowny błąd, tracąc piłkę w ważnym momencie. Na jedenaście sekund przed końcem, dzięki skutecznym rzutom wolnym Sylvaina Francisco oraz błędom obrony Crveny, Żalgiris prowadził 82-81, zmuszając rywali do faulu. Francisco ponownie trafił oba wolne, a kiedy wydawało się, że wynik jest przesądzony, Codi Miller-McIntyre trafił za trzy punkty, wyrównując na 84-84 na sekundę przed końcem!

Jednak to nie był koniec emocji – ta ostatnia sekunda w koszykówce znaczyła wiele. Bryant Dunston trafił rzut na zwycięstwo po niezwykle efektownym podaniu od Edgarasa Ulanovasa, pieczętując triumf Żalgirisu 86-84. Mecz zakończył się niesamowitym buzzer-beaterem, dostarczając fanom koszykówki prawdziwych emocji do ostatniej chwili!

Punktowali:

Żalgiris Kowno: Deividas Sirvydis 17, Sylvain Francisco 15, Alen Smailagić 14, Brady Manek 8, Arnas Butkevičius 8, Laurynas Birutis 6, Dovydas Giedraitis 6, Bryant Dunston 6, Ignas Brazdeikis 4, Matthew Mitchell 2

Crvena Zvezda Maridianbet Belgrade: Uroš Plavšić 16, Codi Miller-McIntyre 16, Nemanja Nedović 15, Isaiah Canaan 9, Nikola Kalinić 9, Mike Daum 6, Ognjen Dobrić 5, Luka Mitrović 2, Dejan Davidovac 2, Rokas Giedraitis 2, Yago Dos Santos 2